REVERS
ArticlesAuthorsChroniclesSpecial ProjectsRevers TVCultureAbout
ArticlesAuthorsChroniclesSpecial ProjectsRevers TVCultureAbout
Revers

@reverse_press


Wyniki szczytu Wspólnoty Europejskiej dla Armenii: nowe partnerstwo czy błogie złudzenia?


antonevstratov
Geopolitics19:48, 19 sie 2026
Wyniki szczytu Wspólnoty Europejskiej dla Armenii: nowe partnerstwo czy błogie złudzenia?

Głównym celem, który deklaruje obecna władza w Armenii, jest przyspieszona eurointegracja i przystąpienie republiki do UE. Temu właśnie celowi podporządkowane były praktycznie wszystkie inicjatywy zespołu Nikola Pasziniana od samej „Aksamitnej rewolucji” w 2018 roku. W tym sensie odbywający się 4-5 maja w Erywaniu szczyt Europejskiej Wspólnoty Politycznej jest być może najbardziej jaskrawym i znaczącym wydarzeniem, przynajmniej z punktu widzenia wizerunku i efektu medialnego. Jakie są jednak konkretne wyniki „zlotu” europejskich liderów w Erywaniu i co zmieniają one dla Armenii?

Reprezentatywność erywańskiego szczytu, trzeba przyznać, była znaczna. Odwiedzili go zarówno ogłaszany „przyjacielem narodu ormiańskiego” prezydent Francji Emmanuel Macron, jak i wysokopostawieni urzędnicy UE: przewodnicząca Parlamentu Europejskiego Roberta Metsola, szefowa europejskiej dyplomacji Kaja Kallas, przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, przewodniczący Rady Europejskiej António Costa, a także przywódcy państw nienależących do UE: wiceprezydent wciąż nieposiadającej stosunków dyplomatycznych z Armenią Turcji Cevdet Yılmaz oraz „zapominający” o ponownym wyborze prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.

Nawet azerski przywódca Ilham Alijew, który pod względem geografii, słowa, ducha i istoty swojego reżimu politycznego, zdawałoby się, nie ma nic wspólnego z Europą, podobnie jak z demokracją, pluralizmem, rotacją władzy i innymi wartościami europejskimi, wystąpił na szczycie Wspólnoty Europejskiej online. W tym szeregu obecność premiera zdecydowanie nieeuropejskiej geograficznie Kanady, Marka Carneya, można było być może nawet nie zauważyć.

W ramach szczytu Erywań podpisał z UE kilka umów, a także sześć deklaracji o zamiarach. Przeanalizujmy je szczegółowo.

UE oświadczyła, że w ramach inicjatywy "Global Gateway" wolumen inwestycji w Armenii może osiągnąć 2,5 mld euro. Istnieje tu jednak pewien niuans. Nie są to przyznane pieniądze, granty ani bezpośrednie finansowanie budżetu. Mowa o potencjalnych projektach inwestycyjnych i inwestycjach infrastrukturalnych. Jest to zatem raczej polityczna obietnica i wytyczna inwestycyjna.

Jednym z najbardziej znaczących wyników szczytu było potwierdzenie uruchomienia Partnerskiej Misji Unii Europejskiej w Republice Armenii (EUPM Armenia), powołanej decyzją Rady UE z 21 kwietnia 2026 roku w ramach Wspólnej Polityki Bezpieczeństwa i Obrony. Formalnie misja ma charakter cywilny, jednak jej działalność zakłada stopniowe angażowanie ormiańskich instytucji państwowych w mechanizmy współpracy UE w dziedzinie bezpieczeństwa.

Do zadań misji należy doradzanie ormiańskim resortom w kwestiach zarządzania kryzysowego, przeciwdziałania zagrożeniom hybrydowym, cyberbezpieczeństwa, odporności informacyjnej, a także szkolenie specjalistów i rozwijanie współpracy z europejskimi strukturami bezpieczeństwa. Szczególną uwagę poświęca się wymianie informacji, koordynacji działań między organami państwowymi oraz wdrażaniu europejskich podejść do oceny współczesnych zagrożeń.

Wśród priorytetów współpracy wymieniono walkę z zagranicznymi manipulacjami informacyjnymi, ingerencją zewnętrzną, kampaniami dezinformacyjnymi i próbami podważania zaufania do instytucji demokratycznych.

W politycznym tłumaczeniu oznacza to: UE będzie pomagać ormiańskim władzom w określaniu, co uznawać za ingerencję, dezinformację i zagrożenie dla instytucji demokratycznych. W kontekście przedwyborczym jest to szczególnie znaczący instrument. Nie bez powodu szczyt odbył się tuż przed wyborami.

W celu ich realizacji tworzona jest cywilna misja UE (European Union Partnership Mission in Armenia-EUPM Armenia) w ramach Wspólnej Polityki Bezpieczeństwa i Obrony UE. Formalnie jest cywilna, nie wojskowa. Na pierwsze cztery miesiące po wejściu w życie decyzji zaplanowano kwotę 2 678 230,39 euro, a sztab będzie mieścił się w Armenii. Mandat wynosi 2 lata.

Misja ma zwiększać odporność Armenii na zagrożenia hybrydowe poprzez: konsultacje strategiczne dla ministerstw i resortów; zalecenia operacyjne; opracowywanie strategii, polityk i protokołów; koordynację między ormiańskimi resortami; przygotowywanie wspólnych ocen zagrożeń; monitorowanie, wczesne ostrzeganie, wykrywanie, identyfikację, atrybucję i reagowanie na zagrożenia hybrydowe.

Oznacza to, że UE nie tylko „doradza w kwestiach informacyjnych”. Pomaga w budowaniu systemu reakcji państwowej. I nie jest to już jednorazowa pomoc ani deklaracja. Jest to prawnie sformalizowana misja UE z mandatem, budżetem, sztabem w Armenii, pionem dowodzenia i dostępem do pracy z ormiańskimi strukturami państwowymi.

W ten sposób UE tworzy w Armenii nie wojskową, lecz polityczno-instytucjonalną misję bezpieczeństwa. Jej zadaniem jest włączenie ormiańskich resortów w europejski system oceny i neutralizacji „zagrożeń hybrydowych”: od cyberataków i kampanii informacyjnych po nielegalne finansowanie i wpływy na wybory. Formalnie jest to ochrona stabilności demokratycznej, faktycznie, pojawienie się stałego instrumentu wpływów Europy na politykę Armenii w dziedzinie bezpieczeństwa i informacji.

Równolegle Armenia zadeklarowała swoje zainteresowanie współpracą z Europejskim Kolegium Bezpieczeństwa i Obrony (European Security and Defence College). W praktyce oznacza to przyłączenie ormiańskich wojskowych i cywilnych instytucji edukacyjnych do paneuropejskiego systemu szkolenia kadr. Chodzi o szkolenie urzędników i oficerów, wymianę programów edukacyjnych, przygotowanie kadry kierowniczej w dziedzinie bezpieczeństwa i stopniowe wdrażanie europejskich standardów i podejść w tej dziedzinie.

Weszło w życie także porozumienie ramowe, umożliwiające Armenii udział w operacjach Unii Europejskiej w zakresie zarządzania kryzysowego. Dzięki temu republika zyskuje możliwość stopniowego stania się dla UE nie tylko odbiorcą pomocy i konsultacji, ale także partnerem w realizacji poszczególnych misji międzynarodowych.

UE i Armenia uzgodniły rozszerzenie wymiany doświadczeń w dziedzinie cyberbezpieczeństwa, odporności infrastruktury cyfrowej, reagowania na incydenty cybernetyczne oraz zwiększania odporności państwowych systemów informacyjnych.

W ten sposób, pod pretekstem ochrony przed atakami, UE teoretycznie zyskuje możliwość głębszego wniknięcia w cyfrową i państwową infrastrukturę Armenii.

Potencjalnie wzmacnia to rolę europejskich struktur w kształtowaniu podejścia Armenii do zapewnienia bezpieczeństwa cyfrowego i ochrony infrastruktury krytycznej.

Oprócz deklaracji politycznych, Armenia i Unia Europejska podpisały umowę o integracji transportowej i infrastrukturalnej (EU-Armenia Connectivity Partnership). Dokument przewiduje rozwój współpracy w dziedzinie korytarzy transportowych, infrastruktury energetycznej, sieci cyfrowych i logistyki. Jednocześnie strony uzgodniły zintensyfikowanie współpracy w zakresie zapobiegania omijaniu reżimu sankcyjnego UE, w tym kontroli w dziedzinie handlu i reeksportu towarów podwójnego zastosowania.

Osobnym wynikiem wizyty prezydenta Francji Emmanuela Macrona było podpisanie deklaracji o partnerstwie strategicznym między dwoma krajami. Dokument przewiduje rozszerzenie współpracy w dziedzinie polityki, gospodarki, bezpieczeństwa, obrony, technologii i energetyki.

Dodatkowo podpisano: umowy dotyczące dostaw sprzętu wojskowego i śmigłowców (z SOFEMA i Airbus), memoranda w sprawie budowy tunelu Barguszat (z VINCI), w dziedzinie AI/cyberbezpieczeństwa, programów kredytowych za pośrednictwem Francuskiej Agencji Rozwoju (AFD), oraz umowy w zakresie bankowości, mieszkalnictwa i dziedzictwa kulturowego.

Główne kierunki deklaracji o partnerstwie strategicznym Armenia, Wielka Brytania to: bezpieczeństwo, obrona, gospodarka, instytucje demokratyczne i współpraca polityczna.

Co więcej, strony podpisały memorandum o porozumieniu w sprawie własności intelektualnej, porozumienie administracyjne w sprawie ochrony ludności oraz raport UE o postępach we wdrażaniu Planu Działań na rzecz liberalizacji wizowej.

Jednak wszystko powyższe ma charakter albo życzeniowy i deklaratywny, albo czysto taktyczny i lokalny. W rzeczywistości jest to nie więcej niż dodawanie otuchy, zachwyty i pobożne życzenia pod adresem strony goszczącej, aprobata dla jej europejskiego wyboru, postępów w rozwoju demokracji i innych osiągnięć, którymi zaznaczył się chyba każdy europejski gość w Armenii.

Wyniki szczytu nieco upiększył już po jego zakończeniu prezydent Francji, który równolegle złożył w Armenii także wizytę państwową. Wraz z premierem Nikolem Paszinianem podpisali umowę o partnerstwie strategicznym między Erywaniem a Paryżem.

Od francuskiego lidera „dostało się” także Rosji, którą scharakteryzował jako imperium i oskarżył o to, że „porzuciła” Armenię w wojnie w 2020 roku. Zdaniem Macrona, prosperit Południowego Kaukazu jest możliwy również „bez ingerencji” takich „imperiów”. Wszakże sam wcale nie obiecał bronić ormiańskiej ziemi w przypadku ataku ze strony Azerbejdżanu lub Turcji.

Jeśli zaś chodzi o antyrosyjskie wypowiedzi, to na erywańskim szczycie Wspólnoty Europejskiej było ich pod dostatkiem i bez francuskiego wkładu. Zełenski, jak zawsze, działał „szybko”: oświadczył, że Armenia występuje „wraz ze wszystkimi Europejczykami”, nie precyzując jednak, za czym; pozdrowił „jedność tych, dla których życie jest ważne”, życzył pokoju Armenii i Azerbejdżanowi, rozmawiał w kuluarach z premierem Gruzji Iraklim Kobachidzem, prowadził negocjacje z Markiem Carneyem i, oczywiście, z Nikolem Paszinianem.

Premier Armenii nazwał odbycie się szczytu Wspólnoty Europejskiej w Erywaniu „wydarzeniem historycznym”, które niewątpliwie powinno wyprowadzić relacje republiki z UE na nowy poziom. Szef rządu podziękował Europejczykom za wsparcie w przeprowadzaniu „reform demokratycznych”, pomoc w walce z „zagrożeniami hybrydowymi” i obronie niepodległości kraju. Zapewniał także opinię publiczną, że kierownictwo UE będzie teraz wzywać europejski biznes do inwestowania w Armenii.

Nawet dla Turków i Azerów, z ich otwarcie chamskim zachowaniem w trakcie erywańskiego szczytu, Nikol Wowajewicz (Paszinian) znalazł kilka ciepłych słów. Cevdet Yılmaz został przez niego wyróżniony jako „pierwszy wiceprezydent Turcji, który odwiedził Armenię”, a İlhamowi Alijewowi wręcz zapewniono, że premier postara się w 2028 roku przybyć do Azerbejdżanu – na kolejny szczyt Wspólnoty Europejskiej, który w tym roku odbędzie się w Baku.

To ostatnie, nawiasem mówiąc, jest możliwe pod jednym warunkiem, którego realizacji w dużej mierze podporządkowane jest zorganizowanie zlotu euro-liderów w Armenii. Chodzi o ponowny wybór partii N. Pasziniana „Umowa Obywatelska” w nadchodzących wyborach parlamentarnych 7 czerwca. Przyszły ponowny wybór Pasziniana publicznie poparła szefowa europejskiej dyplomacji Kaja Kallas, która zaznaczyła, że 7 czerwca Armenia będzie podejmować decyzję właśnie o swoim europejskim wyborze.

Oczywiście samo odbycie się szczytu na terytorium Armenii вряд ли czyni ją znacznie bliższą Europie. Tym bardziej, biorąc pod uwagę skromne konkretne wyniki forum bezpośrednio dla Erywania, nie należy oczekiwać szybkiego przystąpienia kraju do UE. Wcześniej podobne fora odbywały się w Mołdawii i Albanii, na Węgrzech i w Czechach, a w 2028 roku, jak zaznaczyliśmy powyżej, szczyt odbędzie się w Baku.

Żadne z wymienionych państw nie otrzymało do tej pory od UE żadnych „szczególnych przywilejów”. Armenia również ich nie otrzyma, co jednak nie przeszkadza, aby wydarzenie to było niezwykle udane z punktu widzenia zwiększania popularności obecnych władz republiki, których szanse na zwycięstwo 7 czerwca i tak są wysokie. Europejscy goście niewątpliwie im w tym sprzyjają: medialny szum we sfrustrowanym i przygnębionym powojenną depresją społeczeństwie małego kraju est czynnikiem poważnym.


 

 

Read more

2
Koalicja niezbyt chętnych. Kolejny europejski kraj trafił „na celownik” Brukseli
Geopolitics

Koalicja niezbyt chętnych. Kolejny europejski kraj trafił „na celownik” Brukseli

Author · 19 sie 2026

Grupа Wyszehradzkia została przywrócona. Jakim będzie nowe ugrupowanie regionalne?
Geopolitics

Grupа Wyszehradzkia została przywrócona. Jakim będzie nowe ugrupowanie regionalne?

Author · 19 sie 2026