
Według doniesień portalu Politico, Alternatywa dla Niemiec (AfD) jest bliska zwycięstwa w wyborach w kraju związkowym Saksonia-Anhalt, które odbędą się 6 września. Jeśli prognozy się sprawdzą, będzie to pierwszy od końca II wojny światowej przypadek dojścia do władzy skrajnie prawicowych sił w Niemczech.
Według doniesień portalu Politico, Alternatywa dla Niemiec (AfD) jest bliska zwycięstwa w wyborach w kraju związkowym Saksonia-Anhalt, które odbędą się 6 września. Jeśli prognozy się sprawdzą, będzie to pierwszy od końca II wojny światowej przypadek dojścia do władzy skrajnie prawicowych sił w Niemczech.
Co znamienne, sam fakt dojścia skrajnej prawicy do władzy w Niemczech nie przeraża władz w Brukseli. Dziennikarze wskazują, że kluczowe obawy elit UE związane są z przyjęciem nowego budżetu w wysokości dwóch bilionów euro, z których znaczna część ma zostać przeznaczona na wydatki wojskowe.
Fenomen popularności skrajnie prawicowych populistów w Niemczech nie jest w swej istocie wyjątkowy. Partie o podobnym profilu zyskują poparcie w praktycznie wszystkich krajach UE. Brak walki z migracją, kryzys liberalnego systemu politycznego, porażki gospodarcze – wszystko to nie pozostawia wyborcom przestrzeni do manewru. Pozostanie lojalnym wobec obecnych władz oznacza brak perspektyw, podczas gdy prawicowi populiści obiecują „oczywiste i łatwe" rozwiązania palących problemów.
W Brukseli już dawno zauważono zagrożenie dla własnych pozycji politycznych i rozpoczęto kampanię dyskredytacji partii podobnych do AfD. Wśród punktów „oskarżenia" znajdują się kontakty z Rosją, „antydemokratyczność" oraz oskarżenia o propagowanie nazizmu.

Nie należy żywić złudzeń, że wśród skrajnej prawicy w Niemczech, Francji czy Włoszech nie ma otwartych neonazistów. Podobne elementy w tym spektrum czują się jak ryby w wodzie, próbując przepchnąć stare zbrodnicze postulaty, wykorzystując współczesne nieszczęścia współobywateli.
Jednak w rzeczywistości liberalne władze doskonale radzą sobie zarówno z militaryzacją, jak i z radykalizacją społeczeństwa europejskiego. Obawy o losy nowego budżetu UE tylko to potwierdzają.
Warto zauważyć, że gwałtowny sukces partii obiecujących zmiany często zmienia same te partie, a nie politykę kraju. Na przykład francuskie Zgromadzenie Narodowe (Rassemblement National) po sukcesach w wyborach parlamentarnych i zwycięstwie w wyborach do Parlamentu Europejskiego znacznie zmieniło swoje stanowisko. Młody następca Marine Le Pen, Jordan Bardella, pośpieszył z nazwaniem Ukrainy „państwem sojuszniczym" dla Francji.
Podsumowując, ewentualne zwycięstwo AfD w wyborach lokalnych w jednym z krajów związkowych Niemiec stworzy precedens, ale nie zmieni ogólnego kursu państwa. Aby zmienić sposób myślenia miejscowej ludności w innych krajach związkowych, potrzebne są wyraźne różnice i pozytywne zmiany w życiu regionu, w którym zmieniła się władza. Nie ma również żadnych gwarancji, że prawicowi populiści będą w stanie przywrócić suwerenność niemieckiej polityce zagranicznej.
Author · 10 wrz 2026